Z dziobem trzmielojada
Ba?ka?skie wiatry
Pilna pro?ba

U?ytkownicy Online

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 21 goĹ›ci 
Gorzki smak czekolady Email
Wpisany przez Jurata   
Spis treści
Gorzki smak czekolady
Gorzki smak czekolady cd.
Wszystkie strony

Gorzki smak czekolady

Olga zawsze dba?a o swój wyg?ad i kondycj?. Mia?a dobr? figur? i spr??yste ruchy. Farbowa?a w?osy na naturalny ?redni blond i czesa?a je w ko?ski ogon. U?ywa?a dobrych kosmetyków. Dzi?ki temu nie wygl?da?a na swoje lata. Przez d?ugi czas oceniano j? nawet na dwadzie?cia lat mniej ni? wynika?o z jej metryki.

Wiedzia?a, ?e wygl?da dobrze nawet wtedy, kiedy jest chora i to dodawa?o jej pewno?ci siebie. M??czy?ni wodzili za ni? wzrokiem i prawili komplementy. Byli tacy, którzy zabiegali o jej wzgl?dy, jednak bez powodzenia.

– Nie czekaj na ksi?cia z bajki, bo si? nie doczekasz i b?dzie za pó?no – dogadywa?a ciotka. – W ko?cu nie b?dzie komu poda? ci herbaty jak zachorujesz – zrz?dzi?a.

– Przecie? nie zwi??? si? z byle kim, tylko po to aby mie? faceta. Poczekam na takiego, który mnie zafascynuje – odpowiada?a niezmiennie Olga.


Wiedzia?a z do?wiadczenia, ?e je?li si? zakocha straci w?asn? wolno?? i niezale?no??. B?dzie si? liczy? tylko ON i JEGO sprawy. Tak by?o zawsze. Kiedy ju? kocha?a – to na sto procent i gotowa by?a na ka?de wyrzeczenie w imi? mi?o?ci.

Teraz ceni?a bardzo w?asn? wolno?? – piel?gnowa?a jednak na dnie serca nadziej?, ze spotka jeszcze kiedy? tego jedynego. Na razie oddawa?a si? bez ogranicze? swojej pasji czyli malowaniu, a dla poprawy nastroju podjada?a cha?w? i czekolad?….

Tej zimy co? si? zmieni?o, zmieni?o na gorsze. Olga ?apa?a infekcj? kilka razy pod rz?d. Praktycznie przechorowa?a ca?y zimowy sezon. Mimo zastosowania mocniejszych i dro?szych kosmetyków – wyg?ad jej twarzy pozostawia? wiele do ?yczenia. Z figur? te? zacz??o dzia? si? co? dziwnego i niepokoj?cego. Straci?a swoje bajeczne wci?cie w talii mimo, ?e nie wa?y?a wi?cej ni? przedtem.

Stara?a si? wierzy?, ?e to wszystko jest skutkiem przebytych w zimie infekcji i ?e minie dzie?, dwa, no mo?e tydzie?, a odzyska dawn? kondycj? i dawny wygl?d.

I w?a?nie teraz, kiedy wygl?da?a o wiele gorzej ni? jeszcze kilka miesi?cy temu, w?a?nie teraz – spotka?a m??czyzn?, który j? zafascynowa?. By? inteligentny, przystojny i … m?odszy o dwana?cie lat. Pracowali razem. Rozumieli si? ?wietnie. Mieli podobne pasje i pogl?dy. Stanowili zgrany duet. Marek przychodzi? cz?sto do Olgi do domu. Bardzo lubi?a te ich dyskusje. Po prostu czu?a si? wy?mienicie w towarzystwie b?yskotliwego, przystojnego kolegi.

-- Co bym zrobi?a, gdyby? – takie pytanie ostatnio cz?sto przychodzi?o jej do g?owy.

Spojrza?a w lustro i wpad?a w panik?. Ze szklanej tafli patrzy?a na ni? twarz, która si? jej nie podoba?a, zm?czona twarz z podkr??onymi oczami… Co robi?? Gdyby tak oszuka? czas, chocia?by na kilka lat lub nawet tylko miesi?cy, a potem – niech si? dzieje co musi!

Ci?g dalszy na kolejnej stronie.



Zmieniony: Środa, 26 Sierpień 2009 18:47